środa, sierpnia 01, 2012

Hello.
Może na początek opiszę mój wczorajszy wieczór. Skończyłam pisać na tym, że zaczęłam oglądać TV, gdzie nic, a nic nie leciało. Postanowiłam, że obejrzę na laptopie film z płyty pt. "Szkoła uczuć". Bardzo mi się on spodobał. Jest to wzruszająca historia opowiadająca o dojrzałej i wielkiej miłości, która zdarzyła się dwóm, jakże innym osobom.Główny bohater London Carter to wyrachowany, beztroski i nieodpowiedzialny przystojniak. Nie zależy mu na ocenach i zachowaniu, lecz popularność zdobyta w szkole. Wraz z grupka ludzi zabawia się kosztem innych. Podczas jednego z takich dowcipów dochodzi do tragedii, ofiarą pada pierwszoklasista, który chciał być taki jak London. To wydarzenie zapoczątkowuje zmiany w życiu Cartera. Dyrektor szkoły nakazuje mu.... Dowiecie się sami, jak go obejrzycie. polecam !

Dzisiaj wstała ok. 10. Pospałabym dłużej,  ale budziła mnie płacząca, słodka sąsiadka.Dzień zaczęłam od gorącej herbaty, z powodu bolącego gardła. Ubrałam się i wyszłam do miasta. Ponieważ idę teraz do piątek klasy, musiałam zobaczyć ile co kosztuje, a zwłaszcza piórniki. To jest pierwszy rok w polskiej szkole. Zawsze chodziłam do szkoły w Londynie.  Do Polski przeprowadziłam się jakoś na początku maja. Nie mogłam już wtedy spotykać się z  przyjaciółmi z dawnej szkoły. Świetnie się z nimi bawiłam. Uczyłam je polskiego, a one mnie lepiej angielskiego.Bardzo za nimi tęsknie, ale też nie mogę się doczekać pierwszego dnia w nowej szkole. Wiem, że to trochę głupie, że chce iść do szkoły, ale jestem ciekawa jak to jest.To jest już trochę za długie. Dokończę pisać wieczorem .. Paaa :*

1 komentarz:

  1. nie kłam na blogu. Mówi się prawdę. Jak już masz prowadzić bloga to raczej na nim nie kłam . Pisz prawdę, to dobra rada

    OdpowiedzUsuń